Skocz do zawartości

Serwis Forum Prawne.org używa plików cookies. Więcej informacji o plikach cookies znajdziesz w Polityka Prywatności. Aby usunąć tą informację naciśnij przycisk po prawej:    OK
OK

Zdjęcie
- - - - -

prawo dożywotnego mieszkania na podstawie umowy ustnej

prawo spadkowe umowa ustna służebnosć osobista prawo dozywotniego mieszkani

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie
#1 aleksandretta
aleksandretta
  • Użytkownik
  • 1 postów

Napisano 11 luty 2013 - 13:06

chcialam spytać czy moge wystapić z oficjalnym wnioskie,o:
1.żądaniem wobec mojego ojaca o zwrot kosztów poniesionych przeze mnie na prowadzenie jako jego pełnomocnik sprawy spadkowej.
2. przyznanie mi prawa dożywotniego mieszkania w domu/ (ustalenie służebności osobistej, mieszkaniowej) lub wręcz przepisanie części własności domu na mnie
w sytuacji gdy, przez prawie 2 lata prowadzilam w sądzie sprawę spadkowa po moim dziadku jako pełnomocnik mojego ojca i mojej babci, załatwiałma wszelkie formalności, pisałam pisma, płaciłam za adwokata,ponosiłam wszellkie opłaty sądowe i za dokumenty (odpisy aktu urodzeni, zgonu, miejsca zamieszkania), nie mówiąc juz o kosztach telefonów, paliwa i czasu poświeconego na wyszukiwanie i pisanie dokumentów. Dom jest moim domem rodzinnym mieszkam w nim 32 lata wraz z siostrą (obecnie juz się wyprowadzila) , ojcem, babcia i mamą (mam już też się wyprowadzila). Po śmierci dziadka w 2004 dopiero ja w 2010 wziełam się za uregulowanie sprawy własności domu. Zgodnie z testamentem 2, (w 1 testamencie dom miał być mojej cioci) moj ojciec miał stać sie jedynym właścicielem domu. Jeszcze 6 innych rodzeństwa, z czego połowa nie byla mi nawet znana. Dowiedzialam się o ich istnieniu przeszukując papiery do sprawy, odkopując po urzędach dokumenty sprzed wojny.
Prowadziłam sprawę spadkową, ponieważ była między mną a ojcem umowa ustna że "załatwiam" ten dom po to aby w nim mieszkać, ze to będzie mój dom i że będę miała prawo mieszkać w tym domu do śmierci. Jak trzeba bylo pisać kolejne pisma i ganiać po sądach to mówił nawet że mi część domu przepisze za prowadzenie tej sprawy (25-50%).
W momencie jak stał się pełnoprawnym właścicielem domu, powiedzial że nic nikomu nie przepisuje i próbowal mnie i siostrę wyrzucić z tego domu, składając wniosek o wymeldowanie nas. dodma jeszcze że moja mama już sie z nim rozwiodla i tam nie mieszka. Jego rodzeństwo 5 braci i 1 siostra zrzeklo się na niego tego domu za opiekę nad rodzicami i pod warunkiem że my, tzn ja i mój mąż będziemy tam mieszkać. Mój ojciec kpi sobie z wszystkich i drwi że to jego dom, i że trzeba bylo mu go nie załatwiac. Śmieje się w twarz nawet swojej siostrze która wielokrotnie mu powiedziala przy świadkach że to był warunek dla którego się zrzekli. Niby dostał ten dom za opiekę nad rodzicami, ale dziadkiem który był właścicielem domu i zostawil testament, opiekowałam się ja, moja siostra i mama nie on, wiedżą o tym wszyscy z rodziny i dlatego postawili mu warunek że my mamy tam mieszkać i dom ma być w rodzinie. Bo tak naprawdę to powini zrzec się tego domu na mnie moją siostrę i mamę a nie na mojego ojca, on dostał dom za to że my opiekowałyśmy się dziadkiem który 5 lat nie ruszał się z łóżka. Niestety nie ma tego zapisanego w wyroku sądu (w sprawie spadkowej), to było ustnie między nimi powiedziane.
Ojciec chce sprzedać dom lub wynająć, każe mi się wynosić, bo inaczej mnie "spali żywcem", każe mi płacic za wynajem mojego pokoju w którym mieszkam całe życie, kazł mi sie wynosić pod most, bo on che mieć ten dom dla siebie.
proszę o pomoc, czy i co mogę zrobić aby zapewnić sobie prawo mieszkania w domu, aby nie mógł mnie już sznatarzować i wyrzucać, i co najważniejsze aby nie mógł tego domu sprzedać.
Czy moge żądać zwrotu kosztów poniesionych w związku ze sprawą, skoro on nie dotrzymalł umowy ustnej (świadkiem tych zapewnień/umowy byl mój mąż i ciocia/siostra ojca) i jakiejś rekompenmsaty albo równowartości prawa mieszkania? czy może jakoś inaczej?

Użytkownik aleksandretta edytował ten post 11 luty 2013 - 13:18


#2 Prawne.org
Prawne.org
  • Administrator
  • 11835 postów
  • LokalizacjaSzczytno

Napisano 12 luty 2013 - 18:19

1. teoretycznie może Pani - tyle, że postępowanie spadkowe jest postępowaniem nieprocesowym i tu każdy z uczestników we własnym zakresie ponosi swoje koszty.
2. Nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych. Wszelkie zobowiązania ustne dotyczące nieruchomości są z mocy prawa nieważne. Nie da się ojca przymusić na drodze prawnej do zrealizowania takich ustnych obietnic.





Podobne problemy prawne: Collapse


Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Yandex.Metrica